#historiaubezpieczeń: życiówka, cz. 1


#wiedza / piątek, 22 marca, 2019

Znacie historię ubezpieczeń życiowych? Ale taką naprawdę odległą?
Cofnijmy się wspólnie… aż do starożytności!

To właśnie wtedy pojawiły się pierwsze umowy o cechach dzisiejszych polis życiowych. Wiele funkcjonujących stowarzyszeń rzemieślników, kupców, wojskowych czy artystów zapewniało swoim członkom pomoc w razie zdarzeń losowych.

Polisy takie – czy może bardziej: niepisane umowy społeczne – działały na bardzo prostych zasadach: stowarzyszenie (na przykład kupców danego miasta lub prowincji) deklarowało, że w przypadku członka jego rodzinie wypłacana będzie określona renta lub przynajmniej jednorazowa zapomoga. Pokrywano np. koszty pochówku czy przygotowywano posag dla sierot. Rzadziej wypłacano specjalne zasiłki w czasie niezdolności do pracy.
Przypomina Wam to pewne dzisiejsze ubezpieczenia…?

Co charakterystyczne dla „umów ubezpieczenia” tamtych czasów: miały one cechy ubezpieczeń wzajemnych. I pomimo swojej prostoty, naprawdę dobrze funkcjonowały.

A jak wyglądał w tamtych czasach aktuariat? Jak wyznaczano wysokość „składek”?
Przez długi czas… doświadczalnie! Bazowano na tym, ile środków aktualnie potrzeba na wypłaty.
Czy i ten system Wam się z czymś nie kojarzy? W bardzo dużym uproszczeniu jest on zbliżony do tego, jak funkcjonuje dzisiejszy ZUS.

A patrząc z drugiej strony – nie było gwarantowanych sum ubezpieczenia. Wdowa otrzymywała tyle, ile zdaniem innych członków wspólnoty otrzymywać powinna. Regułą było też obniżanie wypłat w czasach kryzysu, kiedy aktualni członkowie stowarzyszenia nie byli w stanie utrzymać odpowiednio wysokich wpłat.

I jeszcze jedna „życiówkowa” ciekawostka:
Pierwsze, prymitywne jeszcze, ale w zupełności wystarczające tablice trwania życia pojawiły się już w Rzymie w III wieku naszej ery. Pomimo względnej prostoty pozwalały z góry na miarę precyzyjne określenie „składek ubezpieczeniowych”, które będą potrzebne do pokrycia spodziewanych przyszłych wypłat.

(źródło: T. Sangowski (red.), Vademecum ubezpieczeń gospodarczych (pośrednika ubezpieczeniowego), Saga Printing, Poznań 1999 + informacje własne.

Zobacz post na Fb.