Osoba trzecia a osoby objęte ubezpieczeniem


#ubezpieczenia / czwartek, 5 grudnia, 2019

Definicja „osoby trzeciej” pojawiła się w naszych wzorcach umownych w latach dziewięćdziesiątych XX w. w reakcji na chybione poglądy spotykane ówcześnie na rynku i w doktrynie. Wcześniej żadne OWU OC nie definiowały tego pojęcia, chociaż się nim posługiwały. W pewnym momencie underwriterzy uznali, że warto za pomocą tej definicji wyjaśnić, że osobą trzecią jest każda osoba, która doznała szkody wyrządzonej przez ubezpieczonego.
– Paweł Sukiennik, PS Consult, Lloyd’s Polska Compliance Officer

Po dość długiej wyciecze na terytorium ubezpieczenia OC zawodowej (na które jeszcze wiele razy będziemy się zapuszczać) powracamy dzisiaj do podstaw ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej. Zajmiemy się po kolei elementami konstrukcyjnymi tego ubezpieczenia.

Niewątpliwie do takowych należy pojęcie „osoby trzeciej”, jako że istota odpowiedzialności cywilnej polega na powstaniu zobowiązania, a to – jak wiadomo – może powstać tylko pomiędzy co najmniej dwoma podmiotami (wierzycielem i dłużnikiem). Nie można zatem mówić o odpowiedzialności cywilnej za szkodę wyrządzoną samemu sobie.

Osoba trzecia, ale nie osoba druga
W konstrukcji ubezpieczenia OC obok ubezpieczonego pojawia się zatem inna osoba, wobec której (jako wierzyciel) ubezpieczony ponosi odpowiedzialność za wyrządzoną jej szkodę, inaczej mówiąc – wobec której (jako dłużnik) ma zobowiązanie do naprawienia szkody. Prawo cywilne nazywa taką osobę „osobą trzecią” (art. 822 § 1 k.c.), albo „uprawnionym do odszkodowania” (ar. 822 § 4 i 5 k.c.), ewentualnie „poszkodowanym” (m.in. art. 428 k.c.).

O ile zatem w dowolnej umowie ubezpieczenia innej niż OC ochrona ubezpieczeniowa dotyczy szkody powstającej w majątku lub na osobie ubezpieczonego, o tyle w umowie ubezpieczenia OC ochrona ta dotyczy szkód wyrządzonych przez ubezpieczonego innej osobie – właśnie „osobie trzeciej”.

Już w tym momencie warto podkreślić, że odpowiedzialność cywilną można ponosić wobec kontrahenta lub nie kontrahenta, osoby bliskiej lub obcej, własnej spółki lub spółki niepowiązanej etc. – wszystkie te osoby traktowane są jako „osoby trzecie”. W konstrukcji odpowiedzialności cywilnej nie istnieje zatem pojęcie „osoby drugiej”, jak to zdarzało się słyszeć u prekursorów „pionierskiego” ubezpieczenia odpowiedzialności kontraktowej u schyłku XX wieku, którzy w ten sposób próbowali odróżnić to ubezpieczenie od ubezpieczenia odpowiedzialności deliktowej. Dzisiaj takie ubezpieczenie „odpowiedzialności kontraktowej” nazwalibyśmy albo ubezpieczeniem OC ogólnej, albo OC zawodowej, ewentualnie D&O – w zależności od rodzaju ryzyka objętego ubezpieczeniem. W tamtych zamierzchłych czasach zdarzały się jednak nawet wyroki sądowe, które wspierały decyzje odmowne ubezpieczycieli co do pokrycia szkód wyrządzonych przez ubezpieczonego jego kontrahentom (np. najemcy czy wynajmującemu), albo członkom ubezpieczonej spółdzielni mieszkaniowej…

Definicja
Definicja „osoby trzeciej” pojawiła się w naszych wzorcach umownych w latach dziewięćdziesiątych XX w. właśnie w reakcji na tego typu chybione poglądy spotykane ówcześnie na rynku i w doktrynie. Wcześniej żadne OWU OC nie definiowały tego pojęcia, chociaż się nim posługiwały (podobnie jak art. 822 k.c.). W pewnym momencie underwriterzy uznali, że warto za pomocą tej definicji wyjaśnić, że osobą trzecią jest każda osoba, która doznała szkody wyrządzonej przez ubezpieczonego. Słowo „każda” w tym przypadku oznaczało, że mógł to być także kontrahent, wspólnik, członek spółdzielni mieszkaniowej (w ubezpieczeniu tej spółdzielni) i inne osoby pozostające w różnego typu powiązaniach z ubezpieczonym.

Dzisiaj prawie każdy wzorzec dobrowolnego ubezpieczenia OC (przedsiębiorstw, osób fizycznych, z tytułu wykonywania zawodu) zawiera definicję „osoby trzeciej”. Brzmi ona z reguły mniej więcej tak: „osoba trzecia to każda osoba niebędąca osobą objętą ubezpieczeniem”. Należy jednak podkreślić, że równolegle funkcjonują wzorce umowne niezawierające tej definicji. Pojęcie „osoby trzeciej” skonsumowane jest w nich przez pojęcie „odpowiedzialności cywilnej” wprowadzone do przedmiotu ubezpieczenia.

Zbędna?
Należy także zauważyć, że definicji „osoby trzeciej” nie wprowadza ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, ani rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków obowiązkowych ubezpieczeń OC. Wydaje się zatem, że mamy w naszej regulacji prawnej i – w ślad za nią – w praktyce ubezpieczeniowej swego rodzaju „rozdwojenie jaźni”. Czy ma to znaczenie dla zakresu ubezpieczenia? Nie – jeżeli bowiem szkody wyrządzone przez ubezpieczonego określonym osobom mają być wyłączone z zakresu ubezpieczenia, odbywa się to zawsze za pomocą listy szczegółowych wyłączeń – ot weźmy za przykład popularne wyłączenie szkód wyrządzonych przez ubezpieczonego jego osobom bliskim. Swoją drogą, nigdy nie rozumiałem sensu tego wyłączenia w ubezpieczeniu przedsiębiorstw (OC ogólnej lub zawodowej) – odmowa wypłaty odszkodowania za szkodę poniesioną przez dziecko w czasie wizyty u rodzica w pracy wydaje mi się jakąś aberracją… Cóż, mamy jeszcze trochę takich zapisów w różnych OWU, które pochodzą (dosłownie) nie z tej epoki.

Wychodząc z tych założeń, można uznać omawianą definicję za zbędną. Wydaje się, że do tego samego wniosku dochodzi coraz więcej ubezpieczycieli, redagując nowe OWU OC.
– Paweł Sukiennik
PS Consult, Lloyd’s Polska Compliance Officer