Ubezpieczenia mogą być jak Netflix


#dla agenta, #dlaklienta, #dumnizubezpieczeń, #reklama, #wiedza, artykuł / piątek, Maj 8th, 2020

Co w Netflixie jest najfajniejsze? To, że jest. A co jest w nim najwygodniejsze? To, że jest cały czas. Nie na żądanie, gdy za każde takie żądanie trzeba osobno opłacić. I nie jak kino, do którego wyprawę trzeba zaplanować. Netflix jest wtedy, kiedy chcesz i kiedy Ci pasuje. A co najważniejsze, nie musisz pamiętać, by za niego płacić. Raz zarejestrowana karta przez lata zapewnia stały, wygodny dostęp do dobrych filmów i seriali. Ty masz tylko delektować się bogatym zbiorem i korzystać. W końcu za to właśnie zapłaciłeś.

Opłacone, nie na żądanie i nie musisz o nim myśleć – bo jest cały czas… Czyż to nie brzmi jak opis ochrony ubezpieczeniowej? Gdyby tylko jeszcze ułatwić płatności składek… Ciężko zrozumieć, dlaczego płatności kartą to wciąż jeszcze nie „must have” agencji ubezpieczeniowych. Mamy XXI wiek. Żyjemy w czasach, gdy technologia ułatwia wszystko. Tymczasem od klientów tak często oczekujemy przyniesienia do agencji ubezpieczeniowej gotówki lub zrzucamy na nich całą zabawę z wykonywaniem przelewów (bez różnicy, czy jednorazowych, czy ratalnych), jednocześnie nie zapewniając szybkich płatności czy BLIK-a. Oczywiście od wszystkich ubezpieczycieli usłyszymy: „Jak to nie? U nas można!”. Ale czy na pewno można też u każdego Waszego agenta…?

Płatność kartą jest banalnie prosta dla wszystkich stron. Równie proste jest użycie terminala płatniczego przez agenta: nie ma wprowadzania kwot, nie ma złych przelewów, nie ma ryzyka błędu.
TubaPay udowadnia, że można to zrobić prosto i bezbłędnie dzięki skanowaniu kodów QR
.

Lubimy bezgotówkowo

Polska od lat jest na czele rankingów państw, których mieszkańcy wolą płacić kartami niż gotówką. Z danych za I kwartał 2019 roku wynika, że w obrocie jest ponad 41 mln kart, 800 tysięcy terminali płatniczych, a coraz większą popularnością cieszą się szybkie płatności za pomocą BLIK-a (w opisywanym okresie 40 mln transakcji, z czego 75% w internecie). Jednocześnie spada użycie (a tym samym obecność) bankomatów. Według Krajowej Izby Rozliczeniowej wartość bezgotówkowych transakcji sięga już 5,5 biliona złotych rocznie. Co bardzo ciekawe, w 2019 roku banki zaobserwowały, że coraz większy ruch płatnościom kartami zapewniają również… seniorzy.

Polacy lubią i wolą płacić kartami – to pewne. I co chyba jeszcze ważniejsze: są do tego przyzwyczajeni. Kartami płacą za zakupy spożywcze, za ubrania, coraz częściej za taksówki czy bilety. Bezgotówkowo opłacają też usługi – u fryzjera, kosmetyczki, nawet u mechanika samochodowego i na poczcie. Oczywiście jeśli tylko tak się da. Bo niestety, ale nie każda branża w Polsce zauważyła, że Polacy pokochali plastikowy „pieniądz”. Czy wśród nich powinna być branża z rynku finansowego? Tak przecież nowoczesna i ogarnięta wysoką technologią?

Kartą lubią płacić wszyscy Polacy – niezależnie od miejsca zamieszkania i wieku. Płacą i młodzi, i seniorzy. W miastach, miasteczkach i na wsi.

W każdym mieście i miasteczku

Płatności bezgotówkowe nie są tylko domeną wielkich miast. Nie jest więc tak, że agent, którego lokal mieści się w małym powiatowym mieście nie potrzebuje terminala obsługującego płatności kartą. Najlepszy przykład na potwierdzenie tej tezy: Biedronka. Jeszcze kilka lat temu była największą siecią, która absolutnie odrzucała płatności kartami. Czy w Warszawie, we Wrocławiu czy w Skierniewicach, Siedlcach lub Żninie – sklepy Biedronki nie miały terminali płatniczych, a przy każdym wejściu ustawiony był bankomat. I ludzie też kupowali. Ale ostatecznie nawet ten bastion runął. Wiosną 2014 roku dyskont rozpoczął wdrożenia terminali, by w 2017 roku już wszystkie sklepy korzystały z opcji płatności bezgotówkowych. Pilotaż szybko pokazał, że to dobry krok. Już po kilku miesiącach co 3. płatność była obsługiwana bezgotówkowo.

Ale, ale… Co Netflix lub Biedronka mają do ubezpieczeń? Pewnie wszyscy chcielibyśmy, by ubezpieczenia były popularne niczym „Biedra”. I chcielibyśmy, by miały renomę Netflixa. Ale zejdźmy ze strefy marzeń do praktyki. I zauważmy, że obie marki potwierdzają to, co twierdzą banki: Polacy chcą płacić za produkty i usługi bezgotówkowo. Jakim cudem jeszcze nie wszyscy w ubezpieczeniach to dostrzegli?

TubaPay dla ubezpieczycieli i agregatorów: tylko jedno połączenie systemów i jedno API. Wszystkie opcje natychmiast dostępne – od zwykłej płatności kartą u agenta, przez płatności cykliczne, po zwroty składek i wypłatę prostych świadczeń na kartę klienta.

Bezpieczeństwo

Dziś łatwo podkreślać, że bezpieczeństwo płatności bezgotówkowych wiąże się przede wszystkim z niedotykaniem pieniędzy, które zawsze – nie tylko w dobie pandemii – określano siedliskiem wszelkich bakterii i wirusów. Ale czysto biznesowo to także bezpieczeństwo transakcji.

Samo użycie tradycyjnego terminala płatniczego jest stosunkowo łatwe, ale jednocześnie można zrozumieć, że dla niektórych sprzedawców może wiązać się ze stresem – bo trzeba wpisać dobrą kwotę, a przecież każdemu może się zdarzyć czeski błąd. Ale i na to technologia ma sposoby – tak, jak już działa to przy szybkich płatnościach czy przy BLIK-u. Ani sprzedawca, ani klient nie muszą wpisywać praktycznie nic. I wszystko dzieje się samo. Jak podpowiada Bacca, na terminalu też może: przy odpowiednim narzędziu wystarczy kod QR.

Tak zresztą działa ich aplikacja TubaPay: obsługujący płatność agent skanuje kod, który jest wygenerowany w systemie polisowym tylko do tej jednej transakcji. A to zupełnie eliminuje ryzyko popełnienia jakiegokolwiek błędu. I kwota, i odbiorca środków zawsze się zgadzają. I każdy ma pełną informację oraz podgląd każdej transakcji w czasie rzeczywistym.

Cyklicznie

Przywołany na wstępie Netflix działa tak, że kartę rejestruje się tylko przy założeniu konta. A potem co miesiąc abonament pobiera się automatycznie. I to też element doskonałości platformy: masz ją cały czas i nie musisz pamięć o zakupie.

Jednocześnie nie jest to żadna rewolucja w dostępie do usług wszelkiej maści. I w ubezpieczeniach – np. w Link4 – można w ten sam sposób opłacać raty za ubezpieczenie. Jest tylko jedno ale: mówimy o umowach zawieranych w kanale direct.

A co z agentami? Jaki jest powód, by i oni nie mieli takiej usługi w swojej ofercie? Otóż wciąż ten sam podstawowy: brak narzędzi w postaci terminala płatniczego. Jednak i to może wreszcie się zmienić, bo wreszcie ktoś wpadł na pomysł, by zagwarantować agentom i klientom wygodne, cykliczne płatności z raz zarejestrowanej karty. Co ważne: zarejestrowanej wygodnie i bezpiecznie, znów dzięki aplikacji TubaPay. Wystarczy aby klient przyłożył swoją kartę do terminala i wprowadził kod PIN. To samo TubaPay potrafi zrobić online: agent i ubezpieczyciel mają pełną swobodę sposoby zawarcia umowy z klientem. Można na miejscu, w agencji, albo przy użyciu online’owej rejestracji karty.

A przy okazji: warto pamiętać, że terminale nie działają przecież tylko w jedną stronę. Nadają się również do szybkich zwrotów środków na kartę. Sprawdziłyby się więc zarówno przy zwrotach składek, jak i – wybiegając w przeszłość – przy wypłacie prostych świadczeń. Szybciej chyba się nie da.

Płatności cykliczne kartą są jak raty, tyle że bez konieczności ich kredytowania.
Z danych Bacca: zapewniają pewny dopływ składki oraz mniejszą upadalność polis. Nie da się zapomnieć o opłaceniu raty ubezpieczenia!

Lepsi niż Netlifx

Na zakończenie dobra wiadomość: ubezpieczenia nie tylko mogą być jak Netflix, ale mogą też być lepsze. Tu opis jednej niekomfortowej sytuacji z tą popularną platformą. Pewnej soboty przestała działać. Wina internetu? Brak prądu? Otóż nie, wina banku i Netflixa. Bo skończyła się ważność karty i nikt nie przypomniał, że tym samym wygasły płatności za dostęp, który automatycznie został wyłączony. Na szczęście naprawa sytuacji nie trwała długo: szybko udało się zarejestrować nową kartę, potwierdzić płatność i na nowo nieprzerwanie cieszyć się Netflixem.

A ubezpieczenia zagospodarują to jeszcze lepiej. Przecież zawsze jest agent, który przypomni o wygasającej ważności, a w razie problemów poinformuje, że płatność nie przeszła i trzeba ją ponowić. W TubaPay informacja o ważności karty jest zapisana i w razie potrzeby z wyprzedzeniem o tym przypomina. Ubezpieczyciel i agent zadbają, by i klient o tym pamiętał.
Czysta wygoda!

#dumnizubezpieczeń