Live cooking: ubezpieczenia na widoku


#dla agenta, #dlaklienta, #dumnizubezpieczeń, #oferty, agent, promocja / poniedziałek, Czerwiec 1st, 2020

Proces zakupowy powinien być wygodny – to oczywista potrzeba konsumentów. W przypadku ubezpieczeń wygoda to sprostanie trzem problemom, z którymi borykają się nasi klienci:
1. zrozumienie treści i OWU,
2. niechęć klienta do zaangażowania się w wypełnianie formularzy,
3. chęć znalezienia osoby trzeciej, czyli agenta, która posłuży swoją opinią i potwierdzi wybór.

Pamiętajmy, że człowiek zawsze uwiarygadnia transakcję. Potwierdzi, czy to, co klient robi i kupuje, jest na pewno dobre. Dlatego wciąż tak ważna jest rola agenta ubezpieczeniowego. Również przy zdalnym procesie zakupowym. I stąd propozycja Bezpieczny.pl, którą nazywamy „live cooking”.
– Andrzej Adamczyk, prezes Bezpieczny.pl

Mój klient siedzi sobie we własnym domu. Pije kawę. Włącza komputer i otwiera stronę bezpieczny.pl. Generuje kod, podaje mi go przez telefon… i właśnie wirtualnie wchodzę do jego domu. Siadamy przy jednym „stole”, choć po dwóch stronach tego samego monitora. Na jego komputerze zdalnie klikam „Ubezpieczenie na życie” (lub inne produkty) i zaczynam wygodny proces zakupowy: zbadanie potrzeby, dopasowanie zakresu świadczeń do poziomu możliwości finansowych klienta, ustalenie finalnej oferty, pomoc w wypełnianiu formularzy.

Zaznaczam wiek, wypełniam kolejne parametry i wspólnie z klientem dobieramy ofertę. Wspólnie, ramię w ramię, choć w dwóch zupełnie różnych, odległych miejscach. Z szacunku dla czasu i pieniędzy mojego klienta, pokazuję mu cenę i zakres. Razem ustalamy odpowiedni wariant ochrony ubezpieczeniowej. Ustalamy dodatkowe opcje. Klient wciąż widzi każdy krok, każdy dodatek i zmieniającą się stawkę. Potwierdza, że to, co wspólnie wyklikaliśmy, jest dla niego dobrą ofertą. Zaznacza poszczególne zgody – to oczywiście może już zrobić tylko klient. Tym razem ja jestem osobą spoglądającą na ruchomy kursor.
I to wszystko! W chwili, gdy zakup przechodzi do płatności, sesja pomiędzy naszymi komputerami automatycznie zostaje rozłączona. Wciąż mogę pozostać z klientem na linii telefonicznej, ale to, co dzieje się na ekranie komputera, dla bezpieczeństwa klienta zostaje widoczne tylko dla niego.

Ile czasu z reguły trwa spotkanie i rozmowa z klientem „twarzą w twarz”? Ile czasu obu stronom zajmuje dotarcie na to spotkanie? Łącznie to mogą być dwie godziny, trzy… Ile czasu potrafi zajmować proces sprzedaży? Dni, tygodnie, a nawet miesiące. Tymczasem nasze wirtualne spotkanie zajęło kilka minut. W ten sposób w ciągu jednego dnia można odwiedzić nawet kilkadziesiąt domów i w kilka minut zbadać potrzeby ubezpieczeniowe gospodarza i domowników, zbudować zakres, cenę i wypełnić wszystkie formalności. Klienci są zafascynowani tym rozwiązaniem – bo dostarczamy im „pokarm” szybciej niż Uber Eats! Nasz rekordzista jednego dnia zawarł 17 polis życiowych. W sprzedaży, którą znaliśmy dotychczas, to wynik absolutnie poza zasięgiem. U nas – już jak najbardziej tak. I to właśnie nazywamy „live cooking”. To  nasza rewolucja w zdalnej dystrybucji ubezpieczeń. Oczywiście z uwzględnieniem roli agenta, który swoim doradztwem uwiarygadnia transakcję.

Na widoku

Platforma bezpieczny.pl jest sklepem z półkami pełnymi produktów ubezpieczeniowych, dostarczanych bezpośrednio do klientów. Dzięki temu ubezpieczenia stają się widocznym, namacalnym, zrozumiałym „towarem”. I każdy agent może z tego rozwiązania skorzystać. Cel jest wygodny dla wszystkich stron w biznesie: to rozwój nowej sprzedaży. Ale żeby zadziałał nowy biznes i nastąpił rozwój agenta, spełnionych musi zostać kilka elementów.

Musi pojawić się szeroko rozumiana widoczność agenta w zdalnej dystrybucji. Klient musi widzieć agenta, który – jako sprzedawca – ma swój towar wystawiony na półce (czyli na platformie bezpieczny.pl). Klient musi widzieć, że to właśnie ten konkretny agent dostarczy mu najlepsze, możliwie najwygodniejsze zamówienie. Wówczas dochodzi do najbardziej efektywnego cyfrowego zakupu ubezpieczenia. Co ważne, połączonego z najwyższym standardem budowania relacji. Bo choć zdalnie, to pomiędzy agentem a klientem wciąż trwa wygodny kontakt.

Współczesny agent, chcący rozwijać się w nowym biznesie, musi więc być widoczny w internecie i w social mediach. Musi mieć własną stronę internetową, która jednocześnie ma możliwość sprzedaży. Musi być spozycjonowany i zgeolokalizowany, przy czym należy pamiętać, że w cyfrowym świecie budowanie relacji z klientem to już nie tylko moja ulica czy moja dzielnica. To dowolne gospodarstwo domowe w całej Polsce.

Po drugie: towar, który agent sprzedaje, musi zacząć być widoczny na półkach. Ubezpieczenia muszą wreszcie stać się widoczne dla klienta, by mógł sobie na nie popatrzeć, poklikać, sprawdzić, wybrać. Jak w prawdziwym sklepie. Pamiętajmy też, że coraz większa grupa konsumentów chce być niewidoczna w czasie poszukiwania produktu, ale już jak najbardziej widoczna w czasie transakcji. Dlatego gdy już obejrzy towar, zadzwoni i poprosi o pomoc w wyjaśnieniu poszczególnych zakresów i doprowadzeniu do zawarcia umowy.

Stąd potrzeba posiadania przez agenta jak najnowocześniejszych narzędzi. To właśnie zmienia obszar dystrybucji. Klient musi widzieć agenta, a agent musi widzieć klienta. A widoczny na półkach towar staje się pewnym łącznikiem ich komunikacji i budowania ich relacji. „Live cooking” angażuje klienta w proces zakupowy i zaraża go wygodną obsługą.

Nie zapominajmy też, że agent jest przedsiębiorcą, który prowadzi biznes i liczy pieniądze. A pieniądze w ubezpieczeniach znajduje się w wydajności. To dzięki niej agenci osiągają swoje cele i zarabiają.

Bezpiecznie i pewnie

Dzięki „live cooking” klient czuje się komfortowo i bezpiecznie przez cały proces zawierania umowy ubezpieczenia – mimo że wszystko odbywa się w sieci. Nową metodą wystawiliśmy już kilka tysięcy polis i po miesiącu pracy nasi agenci nie wyobrażają sobie pracy bez „live cooking”. „Live cooking” uzależnia! Nasi agenci nazywają bezpieczny.pl „piekarnią” i codziennie chętnie raportują SMS-ami, jak piękne obiady ugotowali swoim klientom w domu.

Co warte podkreślenia: „live cooking” to podanie kodu, połączenie i przeklikanie z klientem całego procesu zakupowego. Ale przede wszystkim to gwarancja, że w krótkim czasie dojdzie do natychmiastowej transakcji – świadomej i skutecznej dla obu stron.

Więcej informacji o „live cooking” udzielą opiekunowie dystrybutorów:
bezpieczny.pl/rejestracja

Andrzej Adamczyk,
prezes Bezpieczny.pl