Dobry agent się obroni!


#dumnizubezpieczeń / czwartek, 1 kwietnia, 2021

Właśnie mija rok od momentu, gdy znaleźliśmy się w sytuacji, której wiele branż i sektorów rynku wciąż odczuwa skutki. Uczy się albo już się nauczyło funkcjonować w zmienionej rzeczywistości. Dotyczy to również pracy agentów ubezpieczeniowych. Część z nich potwierdza, że podczas pierwszego lockdownu czuło obawę i niepewność.
Małgorzata Szewczyk, #dumnazubezpieczeń

Obawom towarzyszyły obserwacje tego, co działo się wokół. Zwolnienia pracowników lub zmniejszanie etatów, poczucie, że banki zamykają się na klienta, puste półki w sklepach – co było widoczne w pierwszej fazie pandemii. Pewne branże działały jednak tak, jak wcześniej, np. budowlana czy medyczna.

Klaudia Kaznowska
DK Ubezpieczenia

„Na początku pandemii obawialiśmy się, jak to wszystko będzie wyglądać. Wielu naszych klientów, którzy do tej pory kupowali pełen pakiet ubezpieczeniowy, nagle stwierdziło, że na wszelki wypadek rozłożą składkę na raty. Rezygnowali z nieobowiązkowych ubezpieczeń, odkładając rozszerzenie ochrony w czasie” – opowiada Klaudia Kaznowska, agentka z Oświęcimia.

„Nagle wszystko się zamknęło i wszyscy spanikowali. Nie byłam pewna, co będzie dalej. Szybko się okazało, że nie było tak źle”mówi Joanna Kuźma, agentka z Bielska-Białej.

Wiele branż szybko zareagowało na sytuację, wykorzystując inne, dostępne kanały współpracy/pracy niż poprzez bezpośredni kontakt. Korporacje masowo wprowadziły pracę zdalną, szkoły zdalną naukę, sklepy i galerie uruchomiły sprzedaż przez internet. W branży agencyjnej było podobnie.

Zdalny model

Sandra Sypień
Ubezpieczenia Style

Ubezpieczyciele wprowadzili mobilne rozwiązania i możliwość zdalnego ubezpieczania przez agentów. Wielu doradców dziś pytanych, jak ocenia pracę w pandemii, jest zgodnych co do tego, że koronawirus nie odbił się na ich portfelu, wielkości przypisu. Często już wcześniej korzystali z możliwości sprzedaży na odległość i cenią ten model, ponieważ nie ogranicza ich do sprzedaży wyłącznie lokalnej. Zwolennicy tradycyjnej sprzedaży mogli odnotować spadek przypisu.

„Ten ostatni rok niewiele zmienił w mojej pracy, dlatego, że zawsze działałam przez internet. Nigdy nie zamykałam się na klientów tylko ze swojej miejscowości. Dużo reklamowałam się na Facebooku, na Instagramie i miałam klientów z całej Polski”tłumaczy Sandra Sypień, agentka z Lubina.

Małgorzata Rogóż
Polisonet

„Dotąd rozwiązania takie dostępne były np. w Ergo Hestii czy Compensie, które wyprzedzały konkurencję, wykorzystując polisy zdalne. W przypadku pozostałych firm dopiero pandemia koronawirusa wymusiła sprzedaż online. Po upływie roku, można powiedzieć, że wdrożone systemy dobrze działają u wszystkich ubezpieczycieli”opowiada Małgorzata Rogóż, agentka z Nowego Sącza.

Janusz Garstka
JG Ubezpieczenia

Rozwiązania oferowane przez poszczególnych ubezpieczycieli są przez agentów oceniane bardzo dobrze. Większość uważa, że wszystkie firmy dobrze poradziły sobie z wdrożeniem mobilnych polis. Wśród najczęściej wymienianych przez agentów systemów mobilnych znalazł się system Generali.

Dobrze oceniam system Warty, TUW-u, Generali, Proamy – są łatwe w obsłudze i intuicyjne. Wiener ma dobre rozwiązanie, bazujące na starym programie. Polisę komunikacyjną wystawia się w portalu Wie.net” – mówi Janusz Garstka, agent z Sannik.

Moim zdaniem najlepsze rozwiązania wdrożyło Generali. Poza podstawowymi danymi, niezbędnymi do wyliczenia składki, potrzebujemy wyłącznie adres e-mail klienta, na który klient otrzyma link, zaakceptuje ofertę. Ma kilka opcji płatności do wyboru” – ocenia Joanna Kuźma.

Na pochwałę zdecydowanie zasługują rozwiązania mobilne Generali, InterRisk (i całej grupy VIG) czy Euroins” – dodaje Konrad Bojarski, agent z Izbicy.

Za kilka lat

Krzysztof Jarnot
Skand+ Brzeszcze

Rok 2020 tak naprawdę uświadomił wszystkim, jak praca agenta może wyglądać w niedalekiej przyszłości. Pandemia pokazała, że to przede wszystkim rynek/agent musi się dostosować do sytuacji, a nie odwrotnie. W normalnych warunkach podobne zmiany również by nastąpiły, tylko zdecydowanie wolniej. Wówczas byłby czas, żeby się do nich przygotować, a później przyzwyczaić. Agenci zrozumieli, że powinni skupić się na budowaniu własnej marki, bo wtedy poradzą sobie nawet w trudniejszych warunkach rynkowych, gdy po raz kolejny zaistnieje taka konieczność.

Dobry agent, stale pogłębiający swoją wiedzę, obroni się przed wyszukiwarkami internetowymi oraz brokerami, którzy wkraczają coraz silniej w rynek agencyjny, ale także poradzi sobie z konkurencją” – przekonuje Krzysztof Jarnot, agent z Brzeszcza.

Rok po wybuchu pandemii chyba wszyscy przyzwyczailiśmy się do zmian, obostrzeń, rygorów sanitarnych i, chcąc nie chcąc, musimy je zaakceptować. Jak widać, doradcy ubezpieczeniowi łatwo dostosowują się do zmieniających się warunków, a dobry agent poradzi sobie w każdej sytuacji.

Małgorzata Szewczyk,
#dumnazubezpieczeń